zderzenia

Melancholia
idę lewym pasem zderzać się
z ludżmi nadzieją na to
z ludźmi bo ja pragnę
z ludżmi chcę... nie
nie z nimi, niech idą

w cholerę wszyszcy poszli
minęli radością psa smutku
poszli drogą srebrnika
poszli po mojej stronie
poszli nie moją drogą

zdjęcia zdjęcia robią
wyrzucą wyrzucili mnie z filmu
nieważnego ulicą niebem
nieważnego sklepem chlebem
nieważnego nieważne

wykluczenia kłócą się o
nią cisza srebrnik
nią krzyczy głośno
nią pragną pomiatać
nadzieją idę się zderzyć
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie