Wchodząc

Wytnij z białej ciszy krę snów
Co obejmie i zniszczy wzgórz koło
Idź najgłębiej i zacznij się znów
Płynąc zielenią, nim mrok zawoła

Nie oddychaj wpływając w bok grani
Cicho szemrzą strumyki i wiatr
Nie patrz w dół , idź w górę otchłani
Tylko tam zakwitnie w ból kwiat

Zdejmij zerwane uprzęże
Zamknij oczy i dotknij snu skał
Już zakrywaj głęboko i jasno
W nieskończoną krzycz dal
5
26 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie