Urazy czasu

Egzystencjalne
Dlaczego kiedyś, gdzie
zapływają słowa czystość pieszczące
jak szare czasu ogary pędzące

Ucieczka w bezmiary przenika
i głębię świecącą mierzy

Świata okna migocą
w bezkresy
a zaułki jako łzy
gdzieś milkną
i patrzą miękko-szeroko
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie