Urazy czasu
Dlaczego kiedyś, gdzie
zapływają słowa czystość pieszczące
jak szare czasu ogary pędzące
Ucieczka w bezmiary przenika
i głębię świecącą mierzy
Świata okna migocą
w bezkresy
a zaułki jako łzy
gdzieś milkną
i patrzą miękko-szeroko
zapływają słowa czystość pieszczące
jak szare czasu ogary pędzące
Ucieczka w bezmiary przenika
i głębię świecącą mierzy
Świata okna migocą
w bezkresy
a zaułki jako łzy
gdzieś milkną
i patrzą miękko-szeroko