Spotkanie w knajpce

Przysuwałem stoły, było ciepło, nakrycie czerwone
Aż parzyło w dłonie
Patrzyłem w około
Szukałem innego koloru i powietrza
Widziałem znajomych , przyjaciół
Rozmawiałem dużo

Ona siedziała zza boku

Przysuwałem stół
Za odległość co skracała rozbieg
I zmieniała oddech

Było za późno
Wyszła

My bawiliśmy się potem długo
Rano było zimno ale inaczej
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
Jaime, no, no, super
gizela1 12 lat temu
najlepszy utwor dzisiaj:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie