Po zmierzchu wschłuchany

Egzystencjalne
W pełni ciszy nocy . Słyszę zachwyt brązu .
Oddechy marzeń słodkie . Płacz pociągów .
Jawę znośnych trwań . Obłęd narodzenia .
Skowyt i krtań . Przeguby onieśmielenia .
Najczystsze obrazy męki . Święte , pożarte jęki .
I mórz cierpiące odmęty . Zastygłe losy i wstręty .
Pieniądze czynu zjadliwe . Błękitne kły napastliwe .

barwa u tańca światła w krysztale łzawiącej otchłani
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 13 lat temu
Daruj sobie kropki albo stawiaj tam, gdzie są potrzebne.
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie