Patrzysz...

Patrzysz w szklane igły nieba
w spadające zaczęcia
smukłe i dzikie

Ale one widzą ciebie
tysiąckrociem czerwonych oczu
o smutnym zmierzchu

Oglądają , penetrują
i serwują
w miękkość ciężkiego ciała
13
117 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 13 lat temu
nieźle:)
Jaime 13 lat temu
już poprawiłem;)
K
kaja-maja 13 lat temu
no tak przed igłami strach ale swoją akumputurę mają w:)
copelza 13 lat temu
zaczęcia - kończęcia. z czasownika zrobiłeś rzeczownik.
TeophilusLupus 13 lat temu
copelza nie zakumał, że tak ma być. nie wie co to słowotwórstwo?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie