Patrzysz...
•
Patrzysz w szklane igły nieba
w spadające zaczęcia
smukłe i dzikie
Ale one widzą ciebie
tysiąckrociem czerwonych oczu
o smutnym zmierzchu
Oglądają , penetrują
i serwują
w miękkość ciężkiego ciała
w spadające zaczęcia
smukłe i dzikie
Ale one widzą ciebie
tysiąckrociem czerwonych oczu
o smutnym zmierzchu
Oglądają , penetrują
i serwują
w miękkość ciężkiego ciała