Obrazek ściśnięty
•
Nigdy nie chciałem zamknąć otwartej twarzy
mimo zamalowanych oczu
bladych dłoni
szmeru i ciasnego oddechu
gdy kończyła się spalona droga
wspinałem się w dal by skończyć
ale ból nie niknął
nawet w ciszy
nie ustał
tylko palce zamroził
mimo zamalowanych oczu
bladych dłoni
szmeru i ciasnego oddechu
gdy kończyła się spalona droga
wspinałem się w dal by skończyć
ale ból nie niknął
nawet w ciszy
nie ustał
tylko palce zamroził