Malachit

Egzystencjalne
Głębia , kryta dzikość
słoje nocy , ostudzone
wzgórza tęgie , linie smocze
kły nieprzeniknone

Zielonkawa , czysta bladość
niczym smutek snów jesiennych
to przejrzysta , krucha słabość
mych przemijań nieodmiennych

Wieczność cicho w tobie drzemie
patrzy smutno i jałowo
twoje plemię - moje plemię
jedno i to samo s ł o w o
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
zawsze chciałem przeniknąć kły po same torebki jadowe
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie