Któryś sen

Gdy płonął szorstkim płomieniem
widziałem jak kłaniał się bezwładowi mocy
było zbyt głośno
ciekły po mnie strugi zimnego potu
zamierałem w dalekość
nie mogłem pomóc
urywałem kawałki skał
krzyczałem w niebo
wołałem w gwiazdy

świt otworzył oczy
wreszcie lekko
11
87 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jaime 12 lat temu
mam nadzieję ,że nie;)
takietam 12 lat temu
zamierając w dalekość świt otworzył oczy
JKZ007 12 lat temu
myślę,że nie był dobry- bo czytając miałem wrażenie,że o niczym.- no sorry taki odbiór, ale czy dobrze nadajesz:)? widziałem jak kłaniał się bezwładowi mocy ? Hm do wyautowania:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie