Dawna zima

Jest zimno , zmęczone są marzenia
Jak zjawy świtu stępione
w bezobrocie grzmienia

w utarciu śmierci
latawce zdarzeń
przeupatrzonych
w więdnięcia skażeń
( ułudy bezimiennie błądzonych )

gdzieś lekko płyną chmury
zostają łzy
zapadają śnienia
i marzną by
utracić się
na zawsze
w istocie bezistnienia
3
47 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jaime 13 lat temu
Tak ma być jak było to napisane 17 lat temu. Archaiczne też czasem mają swój urok. Tutaj dokładnie wyjęte z szuflady)
Jaime 13 lat temu
:):) ja takim średnim wspomnieniowcem jestem;) wiersz wylosowany
takietam 13 lat temu
i ja....utraciłem się w bezobrocie grzmienia
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie