Był smutny...

Smutne
Był smutny wieczór
taki jak koniec

czuć czasem żółć z samych piekł buszów
ognie są inne
w tych kształtnych szańcach tysięcy wzruszeń

jest beznadziejność i śpiew co milczy
wciąż głód rozkoszy snów radość niszczy
nie ma przyjaciół , jeno cień czasu
obrazy nikną , brakuje smaku

pełzną poczwary i deszcz krwi kropi
buchają wrzawy zniszczonych marzeń
spod turkusowej , słodkiej powłoki

płyną postaci i płaczą gorzko
przecudnych depczą korowód zdarzeń
tak niezszelestnie splątanych troską

zasypia serce i schną oczy blade
jeno kasztanów brąz i gwiazd srebro
i czasem jeszcze zbłąkany uśmiech ...

Ale poranek mnie już nie zgadnie !
Tylko przebiegnie a ja przepadnę
albo , odejdę , na długo usnę ...
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
zwłaszcza jak w człowieku się wszystko wypali/lecz zawsze jeszcze jakaś nadzieja zostaje/nie trzeba się poddawać/jedynie myśli zmienić/w blasku słońca góra zawsze jest płonąca w:)
Beatrice 13 lat temu
jest tu mały bałagan, raz się rymuje, innym razem nie, ja bym to jeszcze przemyślała i uporządkowała, pozdrawiam :-)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie