Wrzesień żurawi

Pamięć
od dziecka były wpatrzone w niebo
w rozłożonych jak skrzydła ramionach
parskały wichrem stalowe konie
a wrzesień mówił pierwsze słowa

ciernie z nieba wbijał w ziemię wysokie
tocząc walce stalowych błyskawic
wilcze sfory przywiódł z brunatnym mrokiem
przyszedł gorzki czas śmierci żurawi

przyjęły wyzwanie w beznadziejny trud
ruszyły w niebo rzadkim szeregiem
w dymiących krzyżach żywił się głód
i krew wypruwał z ciężkim oddechem

wrzesień powiedział ostanie słowo
nie było żurawi jak kiedyś na łące
jeszcze im znowu skrzydła wyrosły
ale nie wtedy nie w tamtej Polsce
12
141 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 14 lat temu
przyjemny i jak zwykle klasa:D
muszelka 14 lat temu
chociaż do września daleko jeszcze,to plus i uwaga się należy
artpla 14 lat temu
za taką pamięć wielkie dzięki ..:)))
DARTANIAN 110 14 lat temu
Świetny:-)
copelza 14 lat temu
o kurka. myślałem, że nowego, dobrego wiersza o żurawiach wrześniowych już nie przeczytam!
luna 14 lat temu
Zżera mnie ciekawość, na ile moja interpretacja tego wiersza jest zgodna z wizją autora. Ja tu widzę piękne stalowe żurawie, w tle natomiast dramat tych, którzy je obsługiwali. Stocznia, czas likwidacji. Strajki nie przynoszące rezultatu. Wiersz bardzo, naprawdę bardzo ciekawy, choć trochę smutny. I ostatni wers - bardzo prawdziwy i zawsze, jak dotąd, na czasie.
xyxyx 14 lat temu
Licho
Beatrice 13 lat temu
parskały wichrem stalowe konie, krew wypruwał z ciężkim oddechem - super! a tu: wysokie tocząc walce stalowych błyskawic... szyk przestawny... :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie