Szeptocisi

One mają czarne dzioby

Nibyoczy złem tętniące

Zamiast ust rozwarte paszcze

ostrych zębów w nich tysiące



Zataczają krąg złowieszczy

i podnoszą krzywe miecze

W wirze czasu przyczajone

gdzie martwota słowa szepcze



W szarych dniach i słowach

siedzą cicho i w milczeniu

Szeptocisi słudzy czasu

tną minuty zapomnienia



Będą żywić się tym strachem

który zwiększy się co roku

jeśli nigdy nie pokochasz

nie pogrążysz się w amoku



Tik tak sekund minut

godzin dni i lat

Szeptocisi je pochłoną

w zapomnienia cichy świat
10
52 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie