Szeptocicho

ciemno sine zębodoły
niby oczy błyszczą miedzią
trupi odór z mleka słodycz
twarde żarna cicho dzielą

pod podłogę nad sufitem
pod tynkami w głębi muru
wciąż się mnożą w cieniu skryte
zawiedzenia rosnąc z bólu

dni tygodnia w szarych cieniach
gdzie uwiera cisnąc krzywda
aż gorąco w pot zamienia
kiedy skończył się czas wyznań

przyszły żywić zniewolenie
stanąć ością w suchym gardle
kiedy całe szczęście sczeźnie
głowa będzie czczym imadłem

tylko ciężar z pustym środkiem
wyrwie kartki z kalendarza
na kolanach w gorzkie noce
o śmierć w ciszy szeptem błaga
11
128 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 12 lat temu
ale technicznie poprawne:)
JKZ007 12 lat temu
tak czy siak to taki widok z otwartej trumny:)
takietam 12 lat temu
dawno mnie tu nie było.raczej nie żałuję.plus za moje ukochane rymy
JKZ007 12 lat temu
tak się czasem składa, że trza zajrzeć do sąsiada:)
Livia 12 lat temu
kategoria : Mroczna zdecydowanie! :) ale całość mi się podoba, mimo że mne przeraża :)
Beatrice 12 lat temu
Rymy bardzo dobre, treści nie będę oceniać, gdyż prawdę mówiąc, nie do końca rozumiem, o so chozi... Pozdrawiam ciepło :-)
rapsodia38 11 lat temu
;))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie