Pan jest jej pasterzem

Pamięć
gdzieś ni nuty ni dźwięki ni światło
zamykane w ciemnych oczodołach
do wieczności przechodzi się gładko
smutek latami zatacza koła

ciepłym śpiewaniem niesie otuchę
płynie melodią w nowe przestrzenie
bal u posejdona zabrał duszę
i odleciała razem z jej cieniem

człowieczy los zanuciła słowa
zagubionym którzy tam dotarli
kiedy głos z życia zabrała choroba
nie zamilkł w ciszy z krainy zmarłych
10
101 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ja-Dasia 12 lat temu
Wyjątkowo piękny miała głos. Też ją bardzo lubiłam:) Pozdrawiam.
llukas13 12 lat temu
od dawna jestem fanem Anny German, cieszę się że nie tylko ja, teraz leci serial biograficzny o niej na TVP1, oczywiście zrobiony w Rosji, tam ją uwielbiali, w Polsce niestety jest zapomniana, pozdrawiam:-)
C
cenica15 12 lat temu
Piękna, fascynująca postać. Delikatny anioł, wtopiony w szarą codzienność peerelowską. Gdzieś tam wysoko śpiewa dając radość tym, którzy sluchają jej magicznego głosu.
Beatrice 12 lat temu
z tym przechodzeniem w wiecznosc to bywa roznie, nie zawsze gladko, poza tym: *kiedy głos z życia zabrała choroba nie zamilkł ciszą z krainy zmarłych* - ten fragment najbardziej mi się podoba, pozdrawiam :-)
JKZ007 12 lat temu
fajnie ,że zajrzeliście:) trochę zmieniłem, bo rytm się łamał:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie