Kwietniowy dzień

Złowieszczo dudni, jeszcze trzeszczy,

ognistym krzykiem płomień wznosi,

przepływa słonych łez tysiącem,

smutek rozdarty w głębi drzew.



Jak świeża rana krwią tętniąca,

w zrytej naszą kością ziemi ,

drąży, wysysa strużką duszę ,

w katyńskim najczarniejszym śnie.



W ofiarnym wieńcu cierpienia,

wzlatuje ciszą córek i synów.

Przerwie długą zmowę milczenia,

z westchnieniem...dlaczego, my znów.



Tak dzisiaj nastał dla nas wszystkich,

Kwietniowym rankiem dzień zadumy.

Pochyl więc głowę , zmów modlitwę

nad grobem gdzie czas zatoczył krąg.



10.04. 2010
15
106 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

E
elka 15 lat temu
Głęboka refleksja i zaduma nad przemijaniem .
Pozdrawiam!!
M
mopek 15 lat temu
Nie wzlatuje ciszą córek - cierpi na arytmię.
IvBea 15 lat temu
Katyń jest mi znany od dziecka,a teraz Smoleńsk.Boli- masz plusa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie