Czarna

O życiu
przyszła w oksymoronach
miękko krystaliczna
w bieli na ciemnej linii lasu
gęsto rozwiane czarne włosy
położyła na górskich szczytach

śpiewała ciszą w płatkach śniegu
a wicher układał jej nuty
ciemnym białym zastygłym nocą
zimnym czerwonym na policzkach
gorącym niebieskim w oczach

sprężyście wiotko szła
po polach i ugorach
życiodajna śmierć
zaklęta w błyszczących soplach
jak odpoczynek jak sen

tylko słońce ujawniało jej kolory
zawsze się z nim łączyła odchodząc
9
67 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Młoda 14 lat temu
nie lubię zimy...:/
copelza 14 lat temu
przychodziły do mnie dwie czarne na saunę, masaż wibracyjny i bicze szkockie.obie były oksymoroniaste. ciężko było je usatysfakcjonować:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie