Brzoza
•
Przytulam się do białego pnia
Czuję jak krążą soki pod korą
Ustami muskam brązowe gałązki
Niebiańskie listki tętniące wodą
Brzoza wygina się lekko drżąca
Cicho szuka mojego oddechu
Pnie się wysoko prawie do słońca
Otacza konarem w świetle zmierzchu
Oddziela niewidzialną zasłoną
Tak trwamy razem w połączeniu
I tylko oczy dalej mi płoną ,
bo chciałbym ciągle być w jej cieniu
Czuję jak krążą soki pod korą
Ustami muskam brązowe gałązki
Niebiańskie listki tętniące wodą
Brzoza wygina się lekko drżąca
Cicho szuka mojego oddechu
Pnie się wysoko prawie do słońca
Otacza konarem w świetle zmierzchu
Oddziela niewidzialną zasłoną
Tak trwamy razem w połączeniu
I tylko oczy dalej mi płoną ,
bo chciałbym ciągle być w jej cieniu