Blondie

O życiu
zmarszczyła piegowaty nosek
młodość piła z jej dłoni rosę
szła drogą splatała warkocze
śnieg stopniał wśród błękitu oczek

co było zimne stało się ciepłem
kryształy lodu dotąd zakrzepłe
zaczęły krążyć pod jej palcami
razem ruszyły w szalone tany

wijąc się gładko pośród zieleni
jak kochankowie mocno spleceni
tańczyły w rzece wciąż wirującej
w którą zagląda jej włosów słońce

może i była całkiem banalna
z tym swoim tańcem i kolorami
jednak czeka na nią młody i stary
by znów założyć różowe okulary
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Dzięki B. Poprawiłem , tez mi nie grało, ale szybciuchno napisany przy porannej kawie to i tak czasem wychodzi.
JKZ007 14 lat temu
Jeśli wiosną są ambicje heh:)
kasjana 14 lat temu
prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie wiosny jako brunetki ....ładnie napisane
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie