PRZEPAŚĆ

O życiu
tuzin świeczek zapalę
kładąc palec na ustach,
żeby w chacie na piecu
zimne rozpalić futra.

wniknę w rytmy uśpione
tam gdzie głosy się szerzą,
żeby pieśni nabrzmiałe
w żywe tony uderzyć.

dźwiękiem płaczu wzbudzony
znajdę źródło ze świecą,
żeby ciepło strumieni
W nocy zimnej usłyszeć.

tak podchodzę po cichu
W każde miejsce i czekam,
żeby nabrać odwagi
I pokonać tą przepaść..

Józef Tomoń
4 0
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie