Rysunek
•
W małym pudełku
Zamknięty świat,
Tak idealny, że aż boli.
Masz tam swoje miejsce,
Kąt, ulubiony fotel,
Zimną kawę na szafce obok łóżka.
Po podłodze walają się gazety,
Z głośników wyśpiewują Bracką
Za oknem pada deszcz,
Kapie w brudne zakamarki rynsztoku
Deszcz z moich łez.
Tylko tu mogę mieć,
W hermetycznie zamkniętym,
Stworzonym na kartce świecie,
Światku.
Spalonym na zgliszcza,
Bo nieuważnie nie dogasiłeś papierosa.
Zamknięty świat,
Tak idealny, że aż boli.
Masz tam swoje miejsce,
Kąt, ulubiony fotel,
Zimną kawę na szafce obok łóżka.
Po podłodze walają się gazety,
Z głośników wyśpiewują Bracką
Za oknem pada deszcz,
Kapie w brudne zakamarki rynsztoku
Deszcz z moich łez.
Tylko tu mogę mieć,
W hermetycznie zamkniętym,
Stworzonym na kartce świecie,
Światku.
Spalonym na zgliszcza,
Bo nieuważnie nie dogasiłeś papierosa.