Nienawiść
•
Ciemna noc zatopiła usta w jego dłoniach
Chłodny świt przybrał jej skronie rozkoszą
Zamknął drzwi na cztery rygle
zdobiąc ich ciało sztyletem
Opowiem historię karminowej smugi,
błądzącej z jednych rąk do drugich.
Z dwóch różnych odcieni ulepiona
oblała gorącem dwa blade ramiona.
Złączona tańcem ze stalą,
wyżłobiła w boku pieśń całą.
Wyciem i łkaniem,
skamlącym rozdzieraniem.
Sączy się z żył ciemnych i chudych,
malutkich strumieni potok długi.
Cichutko wsiąka w deski drewnianej, ciepłej podłogi...
Chłodny świt przybrał jej skronie rozkoszą
Zamknął drzwi na cztery rygle
zdobiąc ich ciało sztyletem
Opowiem historię karminowej smugi,
błądzącej z jednych rąk do drugich.
Z dwóch różnych odcieni ulepiona
oblała gorącem dwa blade ramiona.
Złączona tańcem ze stalą,
wyżłobiła w boku pieśń całą.
Wyciem i łkaniem,
skamlącym rozdzieraniem.
Sączy się z żył ciemnych i chudych,
malutkich strumieni potok długi.
Cichutko wsiąka w deski drewnianej, ciepłej podłogi...