Troska

jak się troszczysz
przecież nic tutaj nie ma
gołe ściany
firany
stół
blat opuszczony przez miskę ciepła
rozwaloną z hukiem na pół

jak się troszczysz
nie gadam z pięściami
nie znam takiego dialektu
urodzona jestem w delikatności
nie z grzechu

nie uciekam
rozpostarłam skrzydła
stopią się ciepłem
i znów zejdę na ziemię
6
52 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
bardzo dobry wiersz głeboki doskonale dobrane środki chociaż pewnie samo wyszło:))
Isia1718 13 lat temu
tak Duszku, to raczej samo wychodzi ;)))) dzięki ;)))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie