Światło

Twoje światło
jest lampą dla moich stóp
prowadzi
unikam krawędzi
i tak spadam

Twoje światło
jest orzeźwieniem dla oczu
razi
choć pozwala patrzeć

nie wiem czy Cię rozumiem
chcąc czy nie chcąc
zastanawiam się
powinnam być w tym ślepa

uporczywie więc stawiam każdy krok
tak bardzo chciałabym i ja
znaczyć tą drogę

pragnę świadectwa
złożonego przez miliony
idziemy
wespół
nieprzytomni
jak z mężem
tak i Ty z oblubienicą
jedno ciało

trzymasz to wszystko we mnie
niech w końcu wybuchnie
niech się rozproszy

Twoje światło
wymyka mi się z rąk
chce je dotknąć
nie tylko wzrokiem

Twoje światło
otula tam gdzie mrok
podąża z wiatrem
tam gdzie nikt nie dosięgnie

jak łańcuchem splecione kolana
stawiam kroki niepewnie
jakby ograniczona światem
któremu się to nie podoba

nie boje się kpin
nie boje się już strat
niezrozumienie
dotyka tylko tych
bez poznania
8
103 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
Isiu właściwie powinno być bez komentarza chyba najlepszy wiersz jaki czytałem nic dodać nic ująć
duch44 13 lat temu
z Twoich wierszy
Isia1718 13 lat temu
Heh Duszku domyśliłam się, wiadomo, że do tych wielkich to mnie dzieli setki mil :) Dziękuję !!!!!!!!!!!
duch44 13 lat temu
wcale nie takie setki...
TeophilusLupus 13 lat temu
pięknie
SrokerS 13 lat temu
jeżeli uważasz że setki, to co Ty dla nas szykujesz? :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie