Potrzebuję tylko Boga

sprawił
że jestem słaba

rozglądam się w głowie
za czymś godnym
tam tylko zgliszcza i spustoszenie

zachowuję fason
wielkiego wojownika
gotowa ruszyć w bój

sprawił
że jestem słaba

wszyscy nagle odeszli
kiedyś krzyczeli wyznaniami wierności
teraz szepczą
potrzeba czasu na zrozumienie

chorobą miała uleczyć wszelkie
dolegliwości
wierności

sprawił
że jestem słaba

abym mogła dostrzec tą Wielkość
abym mogła zrozumieć
że potrzebuję tylko Boga
166 odsłon

Komentarze (13)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
z bogami to tylko kłopoty
Isia1718 13 lat temu
wiesz... kłopoty... Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. przychodzi czasami przekonanie, że potrzebujesz tylko Jego. I to jest piękne.
gizela1 13 lat temu
a ty potrzebujesz tylko jego?
gizela1 13 lat temu
wiem tylko że jest biały jak prześcieradło
Isia1718 13 lat temu
ostatnio to do mnie dotarło. Jak jest w Tobie prawdziwa potrzeba, że potrzebujesz Jego, to resztę tych cielesnych potrzeb On zagwarantuje.
gizela1 13 lat temu
tak zagwarantuje--- siedzi w chmurach i udaje że go nie ma:)))))))
gizela1 13 lat temu
cudowny jest hi hi hi
Isia1718 13 lat temu
to zależy jak na to patrzysz ;) bo jeżeli dokonałby jawnego cudu w Twoim zyciu to to myślenie uległo by zmianie. Ale ja szanuję Twoje poglądy i teorie. Poza tym to ja tak uważałam przez dłuższy czas. Ale to katolicy dali mi takie wyobrażenie. nic się nie dzieje. Zabobony, obrazy, jakies dziwne rytuały... lepiej było iść do baru na piwo, niz siedzieć w kościele - tam cos się działo, było życie. A w kościele... no lipa... ale kościół inny mnie znalazł i teraz to jest wszystko na odwrót. nie mam nic do katolików, mnie nie ruszyło tam. Nie widziałam Boga. teraz to nawet Go dotykam .
gizela1 13 lat temu
to ty na piwo chodzisz ?:)))))))
Isia1718 13 lat temu
he he he , teraz już nie, ale kiedyś to jak najbardziej ;) posyłali mnie na siłę do kościoła, to trzeba było jakoś ten czas zagospodarować ;)
Beatrice 13 lat temu
Nie wiem, jakiego jesteś wyznania i mnie to nie interesuje, ja jestem katoliczką i uważam, że Bóg jest taki sam w każdej wierze, a fakt, że teraz Cię dotyka raczej nie wynika ze zmiany wyznania, tylko zapewne z życiowych doświadczeń (krzyży). To problemy, z którymi sobie nie radzimy zbliżają nas do Boga. Widocznie wcześniej wszystko Ci się układało i Go nie potrzebowałaś. Ja zawsze miałam pod górkę, jestem katoliczką i w naszym kościele też Go dotykam, a On mnie, nie muszę zmieniać wiary, pozdrawiam :-)
FIST 13 lat temu
Autorce zwracam uwagę by sobie nie wycierała gęby kościołem katolickim.
Jak chce niech wierzy w swoje bożki i gusła, ale to jest Polska, nie enklawa jakichś jehowitów czy innych odszczepieńców, i religia katolicka to zaszczyt, a nie wybór z gorszej ręki.
Isia1718 13 lat temu
Hmmm... tak dla wyjaśnienia - tłumaczę, że nie mam nic do katolików, a nazywanie mnie odszczepieńcem to także obraza dla mnie. Mnie tam nie porwało. Ja też miałam w życiu pod górkę, zmieniło się to, że z Bogiem ta górka nie jest taka straszna. I dla mało poinformowanych - to to samo wyznanie, tylko inny kościół. Chyba wyraziłam się tym dość jasno... Nie obrażam katolików, po prostu KRK mi się nie podoba... Beatrice - to jest na tej zasadzie, że Bóg dotyka ludzi w różnych miejscach - Ciebie w KRK, mnie w innym kościele - co w tym złego ? Obraziłam kogoś ? I jeszcze jedno nawiązanie do Pana FIST - gratuluję wiary, szkoda tylko, że jest Pan w tym wszystkim rasistą, może należy mnie spalić na stosie za herezję, jak było to w dawnych zwyczajach ? Bóg jest jeden i skoro Pan wierzy w Niego, tak samo jak ja, to może powinien się Pan cieszyć z siostry w wierze ? Bo ja ubolewam jedynie nad niewierzącymi... A do świadków Jehowy też nic nie mam, chociaż to nie mój kościół. I hmmm... Zastanówmy się gdzie tak naprawdę są bożki i gusła... Bo w moim kościele ich nie ma...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie