ODEJŚCIE LATA
I stoisz tak bezradnie
Gdy wiesz, że więcej nie usłyszysz jej głosu
Myślisz ile upłynie czasu, zanim przestanie ci się podobać jej uśmiech
A ile, zanim roześmianie jej, nie będzie najważniejszą rzeczą jaką masz zrobić
Czułeś na sobie każdy jej ból
Od którego się powoli uzależniałeś
Myślałeś, że nigdy nie minie tan czas
W którym byłeś dla niej jedynym oparciem
Mama mówiła,: "wszystko kiedyś minie”
Jak zwykle, przyznasz rację po fakcie
Dziś ponownie, poczujesz brak i nostalgie
Ciesz się każdą chwilą bracie!
Wiersz ten prosty, i dosłowny
Nie zrozum źle jak poprzednie
Każdą chwilę oddasz jej
Jeśli zapragniesz tego, to będziesz.
Gdy wiesz, że więcej nie usłyszysz jej głosu
Myślisz ile upłynie czasu, zanim przestanie ci się podobać jej uśmiech
A ile, zanim roześmianie jej, nie będzie najważniejszą rzeczą jaką masz zrobić
Czułeś na sobie każdy jej ból
Od którego się powoli uzależniałeś
Myślałeś, że nigdy nie minie tan czas
W którym byłeś dla niej jedynym oparciem
Mama mówiła,: "wszystko kiedyś minie”
Jak zwykle, przyznasz rację po fakcie
Dziś ponownie, poczujesz brak i nostalgie
Ciesz się każdą chwilą bracie!
Wiersz ten prosty, i dosłowny
Nie zrozum źle jak poprzednie
Każdą chwilę oddasz jej
Jeśli zapragniesz tego, to będziesz.
lecz czas musi minąć by jaśniejsze spojrzenie mieć
ten ciebie co jest blisko ciebie w:)