zjem ci ę

cóż..
możesz wiedzieć o mojej dygresji
kocie

ach, chętnie
podtopiłabym cię

patrzyła jak twoje futro
namaka

a potem z papierosem w ustach
i lekko przymrużonym
jednym okiem

oceniłabym skalę
obrażeń

będę twoim ponurym
żniwiarzem

jędzą..

kolcem w łapie

każę ci przerzucać
górę łyżeczką

podlewać naparstkiem
dorosłego cisa

jeść rzepę na kolację

i choćby minęło
sto lat

nigdy mi się nie znudzi
dręczenie
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
tak naprawdę to nie mam futra
a moja skórka - niezatapialna
próżny twój trud
odkąd w butach chadzam.

;XD
DARTANIAN 110 8 lat temu
He, he, teraz się tłumaczy że niby to nie ma futra, futro się znajdzie. Wiersz kapitalny, z pazurem...
Pozdr;-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie