iskra

ileż łatwiej pytać noc
czemu w czerń się obleka

suknem tkanym w srebro
jak prześwitu rozeta

ileż łatwiej zmiąć słów
w ustach nie gorliwych

co wpierw ważą słowa
niczym szeptane modlitwy

łatwo patrzeć w oczy
przyczyny nie szukając

lub zerknąć i zatracić
nic w zamian nie dostając

jakby tysiąc spojrzeń
w jedno złączyć rwące

poczuć jak rozpala
poddać się bezwolnie

czekać iskry nadaremno
tylko sobie znanej

a otrzymać nic ponadto
jak skinienie słabe

z siłą równą sztormu
oblać się szkarłatem

pić.. zapomnieć i szafować
być upadłym, zwiędłym zatem...
7
66 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
jestem zdumiony bogatym erotycznym życiem wewnętrznym pe-elki ale nie mniej słabością jej izis... :|
Helen 7 lat temu
Cieszy mnie fakt iż masz uczucia, nawet gdy ów uczucia są zaledwie zdumieniem :I Rokuje to dobrze dla Ciebie :P
zyga66 7 lat temu
smutno tu u Ciebie dzisiaj Hela, samotność, rozgoryczenie, a na sam koniec rezygnacja, a wystarczyłaby jedna iskra by to wszysko zmieść, przejmujący wiersz, cieplutko pozdrawiam :*:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie