Sen malarzy

Delikatnie płynę,
biszkoptowe płótno śpiewa ,
topi się pod dotykiem pędzla,
wyrazu wizja nabiera.

To senna fotografia
jak setki innych w głowie.
Namiękła marzeniami,
słowami w złotym kole.

Podnosisz wzrok swój,
ehhh muzo pijana!
lśniących słońca włosów
wstajesz uśpiona, budzisz dla rana
rozsądku nie znasz milczysz idąc sama.

Pora by się poradzić co w Twych oczach płonie
jak zatytułować zielone te błonie.
W kraju za mgłą, państwie mydlanych baniek
gdzie piecze podniebienie targane ostrym chrzanem.

Budzisz dziennie magię uczuć,
gładzisz letargiem powieki
chciałbyś serca biciem
nurt wyciągnąć z rzeki.
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 15 lat temu
Trzecia strofka najbardziej mi się podoba i za nią dużego plusa.I za tematykę.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie