Pocieszenie duszy

jeden z pierwszych wierszy, który napisałem
by poprawić humor pewnej osobie ...


Gdybym w twoich oczach dojrzał
Łez srebrzystych, znak cierpienia
Ochraniając szczęście, uśmiech
Rzuciłbym bez przedawnienia
Pióro
Na złych smutków i humorów
Roztrwonienia rozkaz!

Mińcie wszystkie troski ciemne
Wy szkarłatu powierniczki
Bijcie mary złe, nikczemne
Waszych zbrodni tych nielicznych

Podarujcie spokój serca
Purpurową wznieście szatę
Dajcie działać słońca szkole
Bo kto wie co będzie katem

Blasku twierdza wnet wystawia
pean szczęścia, lśnienia złote
Niosąc myśli prymat słowem
„fortes fortuna adiuvat”
czyli śmiałym szczęście sprzyja
kołem...

Jak ramieniem służyć duchem
otrzeć łzy gdy milczą usta
chcę pomocnym być obliczem
twego bajecznego lustra

Włącz marzenia kolorowe
co w twej mocy kryształowej
proste jest do uczynienia
Zostaw rany w głuchych brzmieniach...
4
42 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Masz tu piękne i przemyślane momenty Gryfiku, ale co jest często i moim grzechem głównym niezbyt nowatorskie metafory.Ogólnie rzecz biorąc, a w tej sprawie naradziliśmy się właśnie z wujem Szczepanem, który przyjechał do mnie trzebić krasnoludy, wiersz jest dla nas bardzo klimatyczny.Raz zima, raz lato.
JKZ007 15 lat temu
Wolimy lato, ponieważ w zimie trzeba ciągle trzebić tych skurczybyków w czerwonych czapeczkach,a i zapasy ciągle się uszczuplają, bo i rozgrzewać się mus.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie