Ona i On

O szczęściu
opadła kurtyna
powietrze walczyło
w rytm gwieździstych tonów
intrygę uwiło

drzewa kładły akty
tafla wody lśniła
odbiciem cyklopa
tak pięknie świeciła

układ planet wskazał
romantycznej mocy
erotyczne chwile
epicko tej nocy

była tam Ona
komiczna w fantazji
w czerwonych tenisówkach
uczyła się tańczyć

z rumieńcem wirowała
zerkając coś skrycie
był i On z rozdartą
śmiałością obficie

pełny lęku zamarł
ważki dźgały wodę
myśli szturchały usta
wyjdę na niemowę

wiatr smyczki zatrzymał
ucichł wraz z milczeniem
pocałunek zmienił
sytuacji przebieg

c.d.n
16 0
82 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie