Insomnia vigilantium (wiersz napisany w 2007r)

Egzystencjalne
Na bezsenność leku nie mam
Na los świata odpowiedzi
W korytarzu martwych okien
Snuje sino-szare sieci.

Pogrążony w pustce serca
W czarno-białym krwi błękicie
Zmieniam hasło swojej duszy
Pisząc rzeki bzdur w przepisie.

Oblewają zimne poty
Wilgoć oczu sny zakrywa
Przesłaniając swe odbicie
czarny kamień w dłoniach skrywam.

Samotności jęk postrzegam
umykając z światła smugi
piekło dźwięków, chaos w słowach
wszystko śmierci cień zasługi.

Czuje dotyk martwych zdarzeń
zjawa obok mnie się skrywa
patrzy w przerażoną dusze
piekłem myśli sen rozmywa.

Dym i popiół dzwonu bicie
smutek zmierzchu, klimat strachu
daje istnień ostrzeżenie
Krzycząc z bólu w mekki gmachu.

Żalem syczy... słyszysz!
snując się po świata dachu.
0
41 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 15 lat temu
dziękuje ale teraz sypiam dobrze...
NightShadow 15 lat temu
Ona jest złośliwa nie przejmuj się :)
annabell123 15 lat temu
Gryf, no wiesz :(((
Gryf88 15 lat temu
wiem ale po rozstaniu nie sypiam dobrze
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie