Gdy zasypiacie

Leżę w moim własnym ogrodzie
pełnym anegdot, snów naszych czasów
wędruje szumnie w koronie drzewa
liście usłały kąt mi zawczasu
zatapiam się w rosie własnych pomysłów
nie ma tu elfów czy krasnoludów
a nader ludnie w baśniowym grodzie
to miejsce wspomnień w rzece ich przysług
tuż przed zaśnięciem mijam złe wizje
spokojnej nocy moi najmilsi
widzę to w duszy, Wy to widzicie
to dziecka tchnienie, które karmicie.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie