Bajdy, o singlu co zbłądził

O szczęściu
zobowiążesz się i zginiesz
mawiał stary dziad kaprawy
z wierzchu widzisz eldorado
co frywolnie zmysły mami

pójdź po rozum i pokutę
zaszyj ekspres w spodniach prędko
bo gdy teraz nie zarobisz
potem Ci nie będzie lekko

młodzian siedział niewsłuchany
popędzając kalendarze
po pięciorgu lat zasmęcił
to co krótko tutaj wskażę

być jak puszczyk z nocą samym
singlem na kolejnych płytach
zejść na ziemię chwycić biznes
odwlec czas co ślubem świta
doskonalić się dla świata
a kto swata niechaj swata
mi to krótko mówiąc lata
5 3
57 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
strasznie ci się popieprzyło---hi hi hi hi
chesterfield 13 lat temu
chciałbym coś napisać ale nie wiem czy jesteś w stanie udźwignąć ciężar mojej wypowiedzi-nie wiem do ilu kilo jest gryf więc nie będę próbował
Gryf88 13 lat temu
88 to rocznik więc spoko... pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie