2012

Katastroficzne
Palą się w około setki ogni
strach otacza i przeszywa lędźwie
biały ptak zszedł z chmur oblanych czerwienią
skały popękały strumieniami wody
Patrzę w dal i dostrzegam sylwetkę
dzierży w dłoniach ostrze,
goni falami pośród wiatru wielu ścian
-Cały świat spadł nam na głowę.
I choć przepowiedni było wiele
a człowiek nie wierzył
trzy pieczęcie zamknęły
to w wierszu oparłszy się biedzie.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie