epitafium

Pamięć
spotkałam śmierć
stanęła blisko
bliziutko
mogłam jej dotknąć
ot tak - koniuszkiem palca

przysiadła obok
i mówiła
że jest miłosierna
i szeptała
że wyzwoli z bólu niewysłowionego

przekonała
że jest nieuchronna

uwierzyłam

a teraz
puste są moje dłonie
9
67 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Bo przyszła do Twojego królika , była mniejsza i miała uszy nie zważyłaś ?:) Królik nota-bene był smaczny podany w buraczkach, a może to była tylko dziennikarska kaczka. Nad śmiercią nie należy zbytnio wpadać w zadumę , szybko utnie ci głowę i złoży ją w trumnę. Będzie grała na skrzypcach , miękkimi palcami, wbrew pozorom zawsze rodzimy się i umieramy sami. Nie burząc wizerunku, który przedstawiasz napisz wszystko z małej litery,bo to zakrawa na brak konsekwencji - tyle co do formy, i żaden ze mnie na poezji kornik, nie wgryzam się bardziej do trzewi tego wiersza, aczkolwiek pisz nie w pionie , ale bardziej w wersach:) Pozdrawiam
JKZ007 13 lat temu
Przepraszam nie wiedziałem,że to osobiste.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie