zły Pan

O życiu
kiedyś człowiek o bardzo ciemnej duszy
spojrzał mi w oczy
na jednym z peronów
z pogardą której nie znajdziesz nawet u chieny
rozrywającej wp,,oł żywą ofiarę

wsiadł do pociągu ,odjechał
schowałam się w jaskini
między życiem a nie życiem
aby się ukryć przed pogardą ludzi



światło nie przyszło
ani wybaczenie

w ciemności zrozumiałam jasność
że to ja musze wstać
i udzwidgnąć brzemie kim jestem

czasem myśle o pogardzie Pana z peronu
czasem boję się kim bym była
gdybym wsiadła z nim do pociągu



wybaczjaąc mu wybaczyłam sobie
zrozumiłam że nienawiść jest wpisana
w naszą naturę
odraza do słabości
jako konsekwencja jabłka Ewy

ale wiem że wygra miłość i człowieczeństwo
jeśli się mylę dawno jesteśmy zgubieni
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 10 lat temu
bardzo prawdziwy wiersz, jeśli sami nie udźwigniemy brzemienia tego kim jesteśmy, zawsze będziemy zależni od cudzych spojrzeń
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie