z alkowy

Miłosne
w błękicie pościeli leżę czakając
aż usta twoje z lazuru okradną
moje ciało,
i delikatnie jak kwiat na niebie zcałujesz chmury na mym ciele
a potem w gęstość moich włosów zatapiasz ręce
bierzesz w ramiona
i tylko ściany łóżko i pies
czują jak w nich z rozkoszy konam

jak słońce spotka się z księżycęm
twe dłonie drżą na moim ciele
jakby ta rozkosz skracała życie
albo sie boisz dać za wiele

i legły mury wszelkie tabu
choć z tak daleka tak sobie bliscy
wiara religia nie ma znaczenia

rozkosz namiotu tajemnicy

biel piersi nagich
szept ciał złączonych
jak jedno ciało
w błękicie stopione
8
71 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 10 lat temu
jak na WIEK...... to stosunek doda następnych wielu lat.......najważniejsze by nie przestać być POETĄ...
zyga66 10 lat temu
albo sie boisz dać za wiele
albo dzwonili w innym kościele
wiara religia nie ma znaczenia
a jutro przyjeżdża ciotka renia
rozkosz namiotu tajemnicy
zaraz się biorę do jajecznicy

to tylko tak, nie przejmuj się, pozdrawiam :)
Lebiooda 10 lat temu
Piękny :) jedynie 'rozkosz namiotu tajemnicy' średnio mi się podoba
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie