wiosna
jesienną wiosną gdy nikt na ciebie nie czeka
i złocą się czerwienią liście traw
samotnotniść chodzi ulicami kwitnących drzew
przez smutne twoje oczy przechodzi śmierć
nie każ mi patrzeć na słońce
na ptaki
na radość świata
nie szepcz mi słów co jak deszczem
nie szepcz mi już nie trzeba
i złocą się czerwienią liście traw
samotnotniść chodzi ulicami kwitnących drzew
przez smutne twoje oczy przechodzi śmierć
nie każ mi patrzeć na słońce
na ptaki
na radość świata
nie szepcz mi słów co jak deszczem
nie szepcz mi już nie trzeba