to-co-w-środku
•
Głos ze światła cichnie
Szepcze nieledwie
Boi się tego
Co przyczajone dyszy za plecami
Bezpańskie psy błądzą głodne
Wkrótce spojrzą po sobie głodniejsze
Lecz to nie jest prawdziwe
Podobnie jak piękny kryształ na zewnątrz
O regularnych spokojnych rysach
Nawet kilka pęknięć
Dowodzi jedynie zwycięstwa rozsądku nad popędem
Niewidzialne to-co-w-środku
Zawstydzone nie reaguje na swe imię
Zostawia rękoma brudne ślady
Na ścinkach kryształu
Szepcze nieledwie
Boi się tego
Co przyczajone dyszy za plecami
Bezpańskie psy błądzą głodne
Wkrótce spojrzą po sobie głodniejsze
Lecz to nie jest prawdziwe
Podobnie jak piękny kryształ na zewnątrz
O regularnych spokojnych rysach
Nawet kilka pęknięć
Dowodzi jedynie zwycięstwa rozsądku nad popędem
Niewidzialne to-co-w-środku
Zawstydzone nie reaguje na swe imię
Zostawia rękoma brudne ślady
Na ścinkach kryształu