to-co-w-środku

Głos ze światła cichnie
Szepcze nieledwie
Boi się tego
Co przyczajone dyszy za plecami

Bezpańskie psy błądzą głodne
Wkrótce spojrzą po sobie głodniejsze

Lecz to nie jest prawdziwe
Podobnie jak piękny kryształ na zewnątrz
O regularnych spokojnych rysach

Nawet kilka pęknięć
Dowodzi jedynie zwycięstwa rozsądku nad popędem

Niewidzialne to-co-w-środku
Zawstydzone nie reaguje na swe imię
Zostawia rękoma brudne ślady
Na ścinkach kryształu
2
13 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie