Człowiek-nie-człowiek
Ochłodziłem swe stopy
W żywym ogniu jak ćma
Przebijałem wzrokiem horyzonty
Choć urodziłem się ślepy
Gdy leżę zimny w krypcie
Biegnę rozpędzając Ziemię
Nienawidzę cię
Pełnią miłości
W żywym ogniu jak ćma
Przebijałem wzrokiem horyzonty
Choć urodziłem się ślepy
Gdy leżę zimny w krypcie
Biegnę rozpędzając Ziemię
Nienawidzę cię
Pełnią miłości