* * *

W pełnym zażenowania uśmiechu gwiazd
Gaśniesz cicho w ukryciu
Tak wiele dałeś światu
Otaczając pajęczyną własnej nadziei
Nie skąpiłeś krwi głodnym
I oczu swych ślepcom

W powietrzu znika twój dym
Jak wiara w to że było warto
Przenieść się w umysł deszczu i chmur
W żywy puls ziemi i gonitwę wody
Potrafiłeś
To było dawno

Możesz zgasnąć cicho bez świadków
Tak będzie lepiej
Przecież ciebie nigdy nie było
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie