cel
•
wybrałem się na księżyc z plecakiem pełnych snów
obdarłem ludzi z marzeń ścinaniem tępych głów
gdy drogi kres już nadszedł spojrzałem tylko w tył
to co zobaczyłem przeszłości czarny pył
Ci ludzie za plecami ruszyli gonić mnie
i dziś się boje zasnąć czyhają w moim śnie
obdarłem ludzi z marzeń ścinaniem tępych głów
gdy drogi kres już nadszedł spojrzałem tylko w tył
to co zobaczyłem przeszłości czarny pył
Ci ludzie za plecami ruszyli gonić mnie
i dziś się boje zasnąć czyhają w moim śnie