Pustynia Uczuć
•
Na Pustyni Uczuć, razu pewnego
narodził się kwiat piękny
Nie widzieliście piękniejszego
Lecz krajobraz wokół monotonny
Każdy mieszkaniec był zaś nieco ułomny.
Zaślepieni własną nienawiścią i głupotą
Zapragnęli gnębić go aż dotąd
By stał się taki sam jak oni
Kaleki, bez uczuć, w ciągłej pogoni.
Lecz mężna roślina się nie poddawała
Wnet prędko szpiczaste kolce przybrała
Zamykając to, co w duszy miała najlepsze
Powiedziała :”Teraz już mi nie zależy wszystko pieprze
Już nigdy się przed nikim nie otworze
Zabrali mi moje życie to straszne, Boże!
Musi spotkać ich za moją krzywdę kara
Więc uważaj i trzymaj się ode mnie z dala.”
Teraz spacerując bez celu sama ulicami
Rani innych swoimi ostrymi kolcami.
narodził się kwiat piękny
Nie widzieliście piękniejszego
Lecz krajobraz wokół monotonny
Każdy mieszkaniec był zaś nieco ułomny.
Zaślepieni własną nienawiścią i głupotą
Zapragnęli gnębić go aż dotąd
By stał się taki sam jak oni
Kaleki, bez uczuć, w ciągłej pogoni.
Lecz mężna roślina się nie poddawała
Wnet prędko szpiczaste kolce przybrała
Zamykając to, co w duszy miała najlepsze
Powiedziała :”Teraz już mi nie zależy wszystko pieprze
Już nigdy się przed nikim nie otworze
Zabrali mi moje życie to straszne, Boże!
Musi spotkać ich za moją krzywdę kara
Więc uważaj i trzymaj się ode mnie z dala.”
Teraz spacerując bez celu sama ulicami
Rani innych swoimi ostrymi kolcami.