Uzależniona
•
Bez jego słów
przy świec gorących płomieniach.
Bez jego ust,
utopieni we własnych cieniach.
Bez jego ramienia
nie czuję bezpieczeństwa.
Bez chwili uniesienia
sami,bez społeczeństwa.
Bez miłego spojrzenia
i bez ciepła ciała.
Bez ulotnego marzenia
i choćbym chciała
nic nie ma bez niego,
tylko wracające wspomnienia
tego związku cudownego,
który zatopiły marzenia.
Wróć,zagoję Twe rany.
Zostań,uleczę Twe blizny.
Ty jesteś taki kochany,
a ja - uzależniona od mężczyzny...
przy świec gorących płomieniach.
Bez jego ust,
utopieni we własnych cieniach.
Bez jego ramienia
nie czuję bezpieczeństwa.
Bez chwili uniesienia
sami,bez społeczeństwa.
Bez miłego spojrzenia
i bez ciepła ciała.
Bez ulotnego marzenia
i choćbym chciała
nic nie ma bez niego,
tylko wracające wspomnienia
tego związku cudownego,
który zatopiły marzenia.
Wróć,zagoję Twe rany.
Zostań,uleczę Twe blizny.
Ty jesteś taki kochany,
a ja - uzależniona od mężczyzny...