Uzależniona

Bez jego słów

przy świec gorących płomieniach.

Bez jego ust,

utopieni we własnych cieniach.

Bez jego ramienia

nie czuję bezpieczeństwa.

Bez chwili uniesienia

sami,bez społeczeństwa.

Bez miłego spojrzenia

i bez ciepła ciała.

Bez ulotnego marzenia

i choćbym chciała

nic nie ma bez niego,

tylko wracające wspomnienia

tego związku cudownego,

który zatopiły marzenia.



Wróć,zagoję Twe rany.

Zostań,uleczę Twe blizny.

Ty jesteś taki kochany,

a ja - uzależniona od mężczyzny...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie