Nadzieja..

W studni życia zatopiłam nasze szczęście,

smutek wyszedł z ukrycia,

łzy płyną dreszczem po moim ciele,

duma zakryła nam oczy.

Ja przykryłam się płaszczem zapomnienia,

w Tobie obudził się egoizm.

W bezgłosie śpiewu ciszy zniknęła radość

i my wraz z nią.



Nim obudzę swoją naiwność ze snu,

dotknę ostatniej,maleńkiej nadziei,

bo tylko na nią mogę liczyć.

Ty wyłowisz swoim sercem

nasze zagubione,zatopione szczęście.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie