Jesienią..
•
Chwytam w dłonie podmuchy wiatru jesiennego.
Każdy z opadających liści niesie wspomnienie.
Patrzę na urodę tego dnia deszczowego.
Teraz słońce to jedyne me marzenie.
Ze łzami w oczach witam każdy dzień.
Ktoś cichutko puka do okna mego.
Otwieram i widzę na pustej ulicy cień.
To krople deszczu pukały,nic takiego.
Siadam na dywanie przy kominku płonącym.
Otwieram album z naszymi zdjęciami.
I w tym ogniu paląco gorącym
spalam wspomnienia z naszymi cieniami.
Każdy z opadających liści niesie wspomnienie.
Patrzę na urodę tego dnia deszczowego.
Teraz słońce to jedyne me marzenie.
Ze łzami w oczach witam każdy dzień.
Ktoś cichutko puka do okna mego.
Otwieram i widzę na pustej ulicy cień.
To krople deszczu pukały,nic takiego.
Siadam na dywanie przy kominku płonącym.
Otwieram album z naszymi zdjęciami.
I w tym ogniu paląco gorącym
spalam wspomnienia z naszymi cieniami.