zbliża się wieczór

O szczęściu
skrzydła szarości przykryły
zielone sosny
przygasły

zamykam okna
milknie śmiech dzieci
zbieram zabawki odkładam
to chwila dla mnie


uwielbiam przestrzeń wypełnioną
ciszą nocną
szmery marzeń ocierają skronie

nie czuję bólu lekka
stanę na palcach zatańczę
łakoma świtu
rozciągam skrzydła
10
151 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Alyshia 7 lat temu
Bardzo ładnie ;)
nieanna 7 lat temu
b. obrazowo
I
iron1 7 lat temu
gdy jest o co walczyć ---na szalę kładziemy własne życie...
Ewa Hulak 7 lat temu
Wszystkim dziękuję serdecznie za czytanie i komentarze , raduje wasze czytanie
kiedy stawiacie plusa radośc jest ogromna. Pozdrawiam w poniedziałek i niech będzie miły:) , :) , :) , :)
*Mystique* 7 lat temu
Dobry wiersz.
*Mystique* 7 lat temu
:)
Ewa Hulak 7 lat temu
Mysti dziękuję :)
zyga66 7 lat temu
trochę za dużo dopełniaczówek:
skrzydła szarości
szmery marzeń

a może na koniec tak:

jest noc
oczy łakome świtu
więc słucham i rozciągam skrzydła
wolna jak ptak

Jest bardzo intensywny nastrój, ale jeszcze bym trochę poszlifował Ewo, pozdrawiam :)
Ewa Hulak 7 lat temu
Zyga dziękuję , prawdziwie :)
DARTANIAN 110 7 lat temu
To Ewa bardzo udany wiersz, i słusznie wysoko oceniany
Pozdr
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie