Sen

O życiu
na brzegu skarpy
chwyciłeś moją rękę
obejmowałeś ramieniem
mocno
czułam
ciepłe dłonie

drzewa odchyliły gałęzie
przystroiły drogę światłem

prowadziłeś mnie na łąki
do stawu
gdzie olbrzymi dąb

pamiętam
na korze wyryte moje imię
bogatsi pamiętaniem nie traćmy
marzeń
kochajmy

obudziłam się
nie proś o śniadanie
spaliłam grzanki
sen uleciał

Ewa Radziej Hulak
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 7 lat temu
Ostatnia zwrotka Ewo wybija z tych rozważań, moim zdaniem za dosłownie. Jeśli zakończyłabyś Ewo wiersz na poprzedniej zwrotce byłby ładniejszy.
Pozdr
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie