potrzebowałam być z nimi

Pamięć
minęłam bramę cmentarza
cisza i granitowe
krzyże

niewiele już drewnianych
smukłe metalowe dziś trochę
zapomniane


zapalam znicze
światełko do nieba

błyszczy
na umytych pomnikach
ciepłem
złotym obsypała jesień
brązem wyścieliła alejki

skupiona na modlitwie
blisko najbliższych
pod powieką wpomnienia

galopują jak
ukochane konie
weczorną ciszą
spokojniejsze
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie